Życie jest jak pudełko czekoladek - uwielbiam mleczne, a raz po raz trafiam na gorzkie...
niedziela, 15 lipca 2012
Narodziny
Żyję.
Wstałam.
I nawet Pamiętam
:D
W przyszłym roku, w co najmniej tym samym gronie, w tym samym miejscu, w mniej więcej tym samym czasie.
Niech rodzi się tradycja!!!
sobota, 14 lipca 2012
Deszczowa nutka
Ciekawa jestem ilu moich współpracowników wyklinających sakramenckie ostatnio upały będzie teraz marudziło z powodu tego, co za oknem. A tam mokro i chłodno, i wietrznie. Jesiennie.
Najwyraźniej pogoda się zepsuła.
Moje zęby też.
Zaniedbałam regularne wizyty bo nic się nie działo. I się nagle podziało.
Dziś boli.
Jeszcze bardziej boleć będzie po leczeniu. Przy płaceniu.
No cóż ... najwyżej odpuszczę sobie wakacje w ciepłych krajach.
W końcu w moim przecież też jest pięknie i (bywa) upalnie.
Zdjęcie z sieci: stąd
czwartek, 12 lipca 2012
Najlepsze na świecie
Mała Mi swoim postem wywołała we mnie wspomnienie minionego weekendu...
Piękna, drewniana altanka u gościnnej (jak zawsze) An.
Doskonały, roboty domowej poncz z cząsteczkami pomarańczy (przepis ściśle strzeżony przez gospodynię - niestety).
Sałatkowe akcenty kuchni greckiej, przecudnej urody minaturkowe kanapeczki z twarożkiem i pasztecikiem, paluszki i sosik czosnkowy...
Ja... Iw i An...
Gadałyśmy przy blasku zachodzącego słońca...
Blablałyśmy patrząc na rozświetlane piorunami niebo...
Chichotałyśmy nie zważając na groźne pomruki burzy...
Milczałyśmy wsłuchując się w melodię wygrywaną przez deszcz....
Delektowałyśmy się wspomnieniami i swoim towarzystwem...
Brakowało tylko Ka...
Mi ma całkowitą rację.
Spotkania w babskim towarzystwie potrafią zaczarować i zatrzymać czas...
Piękna, drewniana altanka u gościnnej (jak zawsze) An.
Doskonały, roboty domowej poncz z cząsteczkami pomarańczy (przepis ściśle strzeżony przez gospodynię - niestety).
Sałatkowe akcenty kuchni greckiej, przecudnej urody minaturkowe kanapeczki z twarożkiem i pasztecikiem, paluszki i sosik czosnkowy...
Ja... Iw i An...
Gadałyśmy przy blasku zachodzącego słońca...
Blablałyśmy patrząc na rozświetlane piorunami niebo...
Chichotałyśmy nie zważając na groźne pomruki burzy...
Milczałyśmy wsłuchując się w melodię wygrywaną przez deszcz....
Delektowałyśmy się wspomnieniami i swoim towarzystwem...
Brakowało tylko Ka...
Mi ma całkowitą rację.
Spotkania w babskim towarzystwie potrafią zaczarować i zatrzymać czas...
A takie byłyśmy jeszcze wczoraj....
środa, 11 lipca 2012
Natura
Głupia naiwna dzieweczka. - tak mawiałam o sobie przed laty. Teraz zaś wypada mi ino powiedzieć:
głupia naiwna stara babo!
Ileż razy jeszcze będę musiała się sparzyć, by uwierzyć, że ludzie z natury dobrzy nie są?
Że.... za spontaniczne zaangażowanie nie usłyszę "dziękuję"?
Że ... wychowawca chcąc ukryć swoje ewidentne błędy będzie mnie za nie winą obarczał?
Że... w podziękowaniu za dobre rady ktoś mi dupę za winklem* obrobi?
Że uśmiechnięty kapitan opuszczając statek po uprzednim skierowaniu go na górę lodową, zostawiając załogę na walkę z żywiołem nie powie "przepraszam", a oburzy się, że miałam czelność mu to zarzucić?
Że...
Że...
Że...
Ile razy jeszcze?
Ile razy jeszcze będą musiały mnie boleć: dusza, serce i dupa, bym w końcu uświadomiła sobie
i zapamiętała raz na zawsze że:
LUDZIE SĄ Z NATURY ŹLI.
*winkiel - tu: róg budynku :)
niedziela, 1 lipca 2012
Tak czy siak?
Coś pyli. Coś, na co jestem uczulona.
Podejrzewam lipy, ale... oszczerstw bez potwierdzenia rzucać jednak nie będę....
Wizyta w poradni alergologicznej mnie czeka, chociaż pisali, że uczulenie się objawia najczęściej między 8-40 rokiem życia... ech te wyjątki..
Póki co walczę ze świądem błon śluzowych gardła, oczu i nosa...
Czuje że przegrywam...

Ale co tam, szkoda dnia na marudzenie:
Stardust zaprosiła mnie do zabawy....
jedenaście pytanek i tyleż samo (najlepiej) odpowiedzi.
No to zaczynam:
.
1. Kawa czy herbata?
- Wciąż jeszcze kawa... dzisiaj koniecznie mrożona:)
2. Samolot czy pociag?
- Wydaje mi się, że samolot, ale jeszcze nie leciałam....:D
3. Morze czy gory?
- Zdecydowanie i zawsze morze!
4. Czarne czy biale?
- Białe. Ściany, meble, spodnie ....
5. Szpilki czy tenisowki?
- Szpilki (ułatwiają patrzenie prosto w oczy... )
6. Koncert czy teatr?
- I jedno i drugie.
7. Ciasto czy schabowy?
- Ciasto. Bez dwóch zdań.
8. Ogrod botaniczny czy zoologiczny?
- Botaniczny .
9. Zima czy lato?
- Lato, ale prawdziwe takie.. upalne:D
10. Wies czy miasto?
- Obrzeża miasta.
11. Piwo czy wino?
- Wino.
Teraz kolej na moje pytanka.
1. Dzień czy noc?
2. Prasowanie czy sprzątanie?
3. Taniec czy śpiew?
4. Wypoczynek czynny czy bierny?
5. Kwiatki czy iglaki?
6. Czereśnie czy wiście?
7. Żaluzje czy firanki?
8. Grill czy ognisko?
9. Pływanie czy bieganie?
10. Puzzle czy scrable?
11. Tak czy siak?
Jeśli, któraś z poniższych osób tu zajrzy i najdzie ją ochota na zabawę to zapraszam:
Fio (w filiżance)
Małgosię (pierwszy milion nocy)
Gosię szg
Małą Mi
Ele G (scenki)
Maję (światy niemożliwe)
Czarny Pieprz
Emmę (zwyczajne dni)
Kontrolerkę (kontrola jakości)
Ybe (okiem moim)
ladybird (in my ironic world)
Podejrzewam lipy, ale... oszczerstw bez potwierdzenia rzucać jednak nie będę....
Wizyta w poradni alergologicznej mnie czeka, chociaż pisali, że uczulenie się objawia najczęściej między 8-40 rokiem życia... ech te wyjątki..
Póki co walczę ze świądem błon śluzowych gardła, oczu i nosa...
Czuje że przegrywam...

Ale co tam, szkoda dnia na marudzenie:
Stardust zaprosiła mnie do zabawy....
jedenaście pytanek i tyleż samo (najlepiej) odpowiedzi.
No to zaczynam:
.
1. Kawa czy herbata?
- Wciąż jeszcze kawa... dzisiaj koniecznie mrożona:)
2. Samolot czy pociag?
- Wydaje mi się, że samolot, ale jeszcze nie leciałam....:D
3. Morze czy gory?
- Zdecydowanie i zawsze morze!
4. Czarne czy biale?
- Białe. Ściany, meble, spodnie ....
5. Szpilki czy tenisowki?
- Szpilki (ułatwiają patrzenie prosto w oczy... )
6. Koncert czy teatr?
- I jedno i drugie.
7. Ciasto czy schabowy?
- Ciasto. Bez dwóch zdań.
8. Ogrod botaniczny czy zoologiczny?
- Botaniczny .
9. Zima czy lato?
- Lato, ale prawdziwe takie.. upalne:D
10. Wies czy miasto?
- Obrzeża miasta.
11. Piwo czy wino?
- Wino.
Teraz kolej na moje pytanka.
1. Dzień czy noc?
2. Prasowanie czy sprzątanie?
3. Taniec czy śpiew?
4. Wypoczynek czynny czy bierny?
5. Kwiatki czy iglaki?
6. Czereśnie czy wiście?
7. Żaluzje czy firanki?
8. Grill czy ognisko?
9. Pływanie czy bieganie?
10. Puzzle czy scrable?
11. Tak czy siak?
Jeśli, któraś z poniższych osób tu zajrzy i najdzie ją ochota na zabawę to zapraszam:
Fio (w filiżance)
Małgosię (pierwszy milion nocy)
Gosię szg
Małą Mi
Ele G (scenki)
Maję (światy niemożliwe)
Czarny Pieprz
Emmę (zwyczajne dni)
Kontrolerkę (kontrola jakości)
Ybe (okiem moim)
ladybird (in my ironic world)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

