czwartek, 24 czerwca 2010

Babska bajka

Opowiem Wam bajkę... jak... Nie, nie o kocie...
O kocie, co palił fajkę, wszyscy znają...

Opowiem Wam  najkrótszą i najpiękniejszą bajkę na świecie.

(Jeżeli jesteś mężczyzną o słabym poczuciu humoru - i łatwo się obrażasz... może lepiej nie słuchaj)

***
"Była sobie raz piękna dziewczyna, która zapytała pewnego chłopca, czy zechciałby ją poślubić.

Chłopiec odpowiedział NIE.

I dziewczyna żyła szczęśliwie: bez prania, gotowania,  prasowania. Często spotykała się z przyjaciółmi, spała z kim chciała, zarabiała na siebie i wydawała pieniądze na co chciała"
K O N I E C


Problem jest w tym, że nikt w dzieciństwie nie opowiadał nam takich bajek...
Za to wsadzili nas po uszy  w to gówno z księciem z bajki. 


Dzisiejsze ziarnka:
:) koniec mojego roku szkolnego
:) wiśniowa activia
:) lepiej niż "jakoś"

25 komentarzy:

  1. :)))
    Jeśli kiedyś będę miała wnuczkę, to obiecuję, że jej opowiem.
    :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ido, świetnie to ujęłaś, sama prawda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę zawczasu opowiedzieć tę bajkę córkom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. w szczególności podoba mi się ostatnie ziarenko :) miłego dnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha ha. Ale przecież z własnej nieprzymuszonej woli kobieta bierze sobie męża! A potem? Potem można wymienić go na lepszy model!

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha :) nikt też nie opowida bajek o takich księżniczkach, które nie mają dzieci. Tylko "a kiedy będziesz miała swoje dzieci..."
    Dobrze, że są blogi :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobno nic nie jest nieodwracalne...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurcze...
    ... wystarczająco silne poczucie humoru i dystans...

    chyba...

    OdpowiedzUsuń
  9. Głosuję za opowiadaniem obydwu bajek dla szerszego spojrzenia, potem niech księżniczka sama wybierze. Wszak są różne bajki i różne księżniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. lepiej, niż "jakoś" to całkiem nie-źle;) hm... a jak księżniczka sama chce, bo lubi? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ida uważaj, bo jak Cię Liga Polskich Rodzin dorwie... ;)

    Bajka mi się bardzo podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna bajka, ale ja muszę tu stanąć w obronie księcia - ja takiego mam i choć owszem, ma wady, to każda księżniczka też nieskalana nie jest - jeśli bajkę odwrócić... dobrze jeśli znajdzie się książę, który jest w stanie zaakceptować nasze słabości...
    Poza tym, jakże smutno jest wracać do pustego, bezksięciowego domu... ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  13. musze powiedziec, ze bajka orginalna, ale mnie, podobnie jak i dla Marpil, trafil sie ksiaze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmm...właśnie zjadłam obiad którego nie ugotowałam, przygotowany z zakupów po które nie chodziłam - w życiu jak w loterii:)

    OdpowiedzUsuń
  15. :)
    Ale ja i tak jestem za wersją z księciem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze, że w końcu taką bajke opowiedziałaś, i tym samym od gówna uchronisz :).

    OdpowiedzUsuń
  17. W bajkach jak w zyciu, czasem zdarzaja sie prawidziwi ksiazeta;) Ja co prawda przerzucilam troche zab, ale na dzis wole te bajke z obecnym ksieciem;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Najlepiej jest opowiadać dwie wersje :) ale małemu dziecku oszczędzić fragmentu "spała z kim chciała" bo i tak nie zrozumie i będzie się dopytywać a potem niech sobie jako dorosła kobieta wybierze. Problem w tym, że my kobiety z natury chcemy miec swoich księciów czy też "księciuniów" i nie chcemy żyć do końca zycia samotnie :P wiec druga bajka działa ale tylko do czasu :P podobnie jak zatwardziały feminizm, który szybko konczy się kiedy trzeba wnieść szafę na czwarte piętro czy zmienić koło w samochodzie :P
    dla równowagi chłopcom zaś powinno się serwować bajkę o boskiej długowłosej Rapunzel, którą ratują z wysokiej wieży :) żeby też mieli na czymś oprzeć swe marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ps. też lubię craptivię, oops, sorry, activię, ale waniliową albo cytrynową :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki za interpretacje bajki:)))).

    Żab na łąkach pełno. Zmykam więc na łowy;)

    OdpowiedzUsuń
  21. O to to to!!!Obśmiałam się po pachy!!! Dzięki ;-)))

    OdpowiedzUsuń