piątek, 27 lipca 2012

1 382 400 sekund

Bez obowiązków. Tylko dla mnie.
Przez najbliższych  jedenmiliontrzystaosiemdziesiątdwatysiąceczterysta sekund MOGĘ a nie MUSZĘ wstawać  o 5 rano. Yuppi!
Przed momentem wyłączyłam wszystkie alarmy ustawione na tę niehumanitarną godzinę. 
Czas, w którym (gdyby nie ograniczenia finansowe) mogłabym robić prawie wszystko, co bym tylko chciała.

A co zrobię?
W pierwszy sierpniowy weekend planuję nieplanowany wypad do  nad morze...
Pierwszy raz  - w ciemno. Liczę po cichu na dużą ilość szyldów  z napisem "Zimmer frei!" Pogoda ponoć ma być rewelacyjna (ale ciii...)


Czy się jednak odważę?

Nie wiem. 
Póki co cieszę się każdą wolną sekundą  i delektuję myślą  o każdej następnej :-) 





 
 Zdjęcie stąd

10 komentarzy:

  1. To co pani Izo umawiamy się w niedzielę 5 sierpnia w południe przy wejściu do Fokarium na Helu???
    Skoro nieplanowany wypad nad morze to może???

    OdpowiedzUsuń
  2. Propozycja godna rozważenia... :D
    choć przyznam że wolałabym od tłumów z daleka... ot jakaś odludna plaża... morza szum... lekki wiaterek... książeczka... :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fokarium to tylko miejsce zbiórki a potem poszukamy miejsca z daleka od tłumów....
      A swoją drogą uśmiałabym się bardzo gdyby mieszkając tak blisko siebie udałoby nam się spotkać nad morzem:)

      Usuń
    2. Sięgając nie tak daleko pamięcią, bo ze 3-4 lata temu - w weekend Bożego Ciała spotkaliśmy w Międzyzdrojach zieloną kolonię z SP 41:).

      Latem prawie wszystkie drogi prowadzą nad morze:).

      Usuń
  3. Jak ja kocham morze! A "nieplanowany" wyjazd to "planowana" przyjemność!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niespodziewane wyjazdy są najfajniejsze.
    Odpoczywaj!
    Oraz przecudnej pogody ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń