
No cóż Ida... brawo, brawo...
Trochę się podziało w tak zwanym międzyczasie...
Przebiegło się, przejechało na rowerze, przewędrowało trochę kilometrów...
Poznało wielu nowych pozytywnie zakręconych ludzi...
Żyje się... raz lepiej raz gorzej...
Raz z głową w poduszce... raz z poduszką nad głową...
Żyje się na sportowo...
czasem kolorowo...
Może pora wrócić do zbierania ziarenek...
Witajcie, którzy tu trafcie i zaglądacie... :-)
Dzisiejsze ziarenka:
1. Studniówkowy Pierworodny
2. Dereniówka Adriana
3. Piątunio...
Coś MIĘ tknęło i zajrzałam. :-0 Żyjesz;-)
OdpowiedzUsuńŻyję... tyję... i takie tam... ;-)
UsuńJestem pod wrażeniem,o-rzesz-ku ;)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńjestem pod wrażeniem!o-rzesz-ku;)
OdpowiedzUsuńnamieszalam w komentarzach, bo to dla mnie nowosc...:)poprawie się!
OdpowiedzUsuńjestem pod wrażeniem!o-rzesz-ku;)
OdpowiedzUsuńMieszaj.. . Miło mi;-).
UsuńPięknie :) uściski Ido, tak raz w roku, aż miło :)
OdpowiedzUsuńWzajemnie... dobrego roku :-)
Usuń