środa, 11 listopada 2009

Do dupy jest w Peru, ...

"Końcowe odliczanie :-("
i moje:
".... dni, kiedy makijaż nie wystarczy..."
To tylko niektóre ze statusów moich znajomych z gg...
Jesienne przygnębienie daje się we znaki nie tylko mnie...
Czy ten nastrój związany jest ze zbliżającym się końcem roku?
Końcem dekady?
Pesymizm, który snuje się w powietrzu, odbija w kałużach, odmienia wszystkimi odcieniami ponurej szarości i oplata niczym wąż boa.
Brrr...
Obłożyłam się książkami z happyendem, książeczkami zawierającymi złote myśli pt. "optymistom łatwiej", "radość życia" itepe.
I czekam...

1 komentarz:

  1. Miałaś coś napisać a tu tylko Peru.

    OdpowiedzUsuń