wtorek, 23 lutego 2010

Przeplatanka

Pogoda wczoraj cudna taka, że aż latać się chciało.
Nie poleciałam jednak.
Wzbiłam się ciut wyżej niż zwykle i słońce roztopiło mi skrzydła.
Runęłam w dół.


Akurat kolejnej,  krwistej czerwieni dorzucałam  do życia, (tym razem na głowę)  gdy nagle z nieba bliżej określonego spadła wiadomość:


 Najmłodszy

Czymże jest więc moje na dupie lądowanie wobec cudu narodzin, życia?

Witaj na tym świecie MALEŃKI :)

28 komentarzy:

  1. Wobec cudu życia, to wszystko jest niczym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nivejko, ot cała prawda:). Ubieram więc wysokie obcasy i idę cieszyć się życiem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poszłabym z Tobą, ale czas! Czas!
    Ech...
    Chyba też niedługo upadnę na głowę. Wtedy wszyscy się ode mnie odczepią wreszcie...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo... ale to nie Twój chyba? Chyba, że coś mnie ominęło :P
    A cud życia... nie trzeba komentować... cieszyć się tylko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo zdrówka dla Najmłodszego i jego mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mauro, ja mam właśnie takie trzy dni, żeby się wszyscy ode mnie odczepili. Komórkę wyłączyłam. Zaufani wiedzą jak mnie znaleźć.
    I jest bosko.

    MI,nie, nie moje... mojej przyjaciółki An,
    z Gotowych na prawie wszystko:)

    Euforko, dziękuję - jak wrócą do domku, to szczęśliwa Mama napewno przeczyta:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyłączam się do powitań Najmłodszego i zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny malutki Pimpuś. Szczęścia dla maleńkiego i jego Rodziców.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudny TEN Najmłodszy, niech będzie mu dobrze, a Tobie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm...zapomniałam, że dzieci przychodza na świat tak bardzo malutkie..

    OdpowiedzUsuń
  11. Sylwiu, anabell, Holden niech Wasze życzenia się spełnią:)

    Pieprzniczko, ten wyjątkowo malutki - 2,20 kg. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodkości.
    Witamy nowego członka społeczności ludzkiej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Iduś, pozytywne myślenie - drogą do wymarzonego SUKCESU :-).

    OdpowiedzUsuń
  14. Gosiu, z czasem pewnie i blogowej;-)

    Gucio, czasem może warto się wycofać niż dalej angażować... nie wiem już...

    OdpowiedzUsuń
  15. PIĘKNY Ten maluszek !!!
    A Ty Ida - NAWET NIE PRÓBUJ SIĘ "WYCOFAĆ" !!!!
    WALCZ dalej !! !!
    Wierzymy w Ciebie i w to,że Ci się uda !!
    Tylko się nie poddawaj !!
    3maj się-miłego odpoczynku ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzeba iść za ciosem, świat należy do odważnych, a 13-sty ponoć jest darmowy :-))).

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimku o blond włosach... Trochę się rozbiłam... ale kupiłam już super-glu:)

    Gucio, w końcu nauczę się karate. 13-sty nie musi być pechowy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jej... trzy dni dla siebie!
    JAK TO SIĘ ROBI?!?!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mauro, urlop zaległy z zeszłego roku.
    Wniosek. I ASERTYWNOŚĆ. (komórka śpi).

    OdpowiedzUsuń
  20. Słodki maluszek, a jakie ma włoski długie :)
    Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Margo, dzięki. Oczywiście, przy najbliższej okazji:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aż tak widać po tekście, że jestem blond ;>?? A może jakieś błędy-haha... ;) Super,że już kupiłaś klej-teraz jeszcze tylko go użyj ;) Miłego dzionka ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję! Słodka kruszynka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimku, to moja kryształowa kuuuulaaa mi pokazała Ktoś Ty:). Dzięki. I wzajemnie:)

    Jolanto, prawda. Słodziutka drobinka:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jaki śliczny rozkoszny maluszek... aż mam ochotę go sfotografować :D

    OdpowiedzUsuń
  26. ...takie cuda niezwyczajnie zwyczajne rozkładają na łopatki.....:)...

    OdpowiedzUsuń