wtorek, 2 marca 2010

Ziarnko do ziarnka

Podobno trzeba codziennie nazwać po imieniu rzecz dobrą, która się stała,. Zanotować  skrupulatnie każdy najmniejszy jej uśmiech, a na koniec miesiąca otworzyć księgę, spojrzeć przez  różowe okulary... by powiedzieć, jak  fajnie jest być.



Zaczynam od dzisiaj.


:) na skwerku w mieście zakwitły żółte krokusy
:) w drodze do pracy towarzyszyło mi budzące dzień słońce
:) cieplejszych wspomnień powiał wiatr

21 komentarzy:

  1. Supełłłłłłłłłłłłłłł :-)))))))))))))))).

    OdpowiedzUsuń
  2. Gucio, nawet gordyjski rozwiążę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę iść do parku, żeby nie przegapić, dziękuję słodka i uśmiech posyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Margo, a idź do parku, bo warto... a ja uśmiechniętych snów życzę:))..

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapiekanka mi się nie przypaliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a to jeszcze chwilę, na pisanie mnie bierze :)

    ale będą uśmiechnięte :) dziękuję i wzajemności

    OdpowiedzUsuń
  7. a, więc i ja dzisiaj spróbuję,

    postaram się:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Beatto, i o to chodzi:)

    Margo, uśmiechnięte czy nie, zawsze poruszają:)

    Holden, daj znać jak poszło:)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobry pomysł ;)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Euforko, też mi się podoba...zobaczymy jak będzie z jego realizacją:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja czekam na moje tulipany, wgapiam się w glebę a one takie uparte!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa metoda, może wypróbuję? Ale dziś rano powitał mnie śnieg na zielonych wczoraj trawnikach i jakoś nie mogę tego zapisać po stronie plusów.Jest wprawdzie piękne słońce, ale... chyba wciąż tkwię w czarnej dziurze.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrego hot-doga zjadłam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może dziś jest jeszcze nieco łzawo, ale jutro! Odrodzę się jak feniks:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Metoda jest swietna i dziala:)) Sprawdzilam to lata temu i chyba sie skusze na powtorke;) A krokusy piekne!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie parapeciarze się wreszcie pozbierały w sobie i zaczęły rosnąć. chyba "nie ma paprotki bez słońca" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pieprzniczko, wytrwałości - ja poszłam na łatwiznę i kupiłam cięte:)

    anabell, to piękne słońce w końcu wypełni blaskiem tę dziurę

    Mi, każdy najmniejszy drobiazg się liczy:)

    Nivejko, przytulam:)

    Stardust, zmotywowałaś mnie:). Będę grała uparcie.

    lelewino, niechże wiec cieszą Twe oko i duszę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. tak jak moje pięć pozytywów dziennie, które miałam wyławiać z kałuż dnia.
    trzymam kciuki za Twoje ziarnka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mauro, dzięki... a jak Twoje wyławianie?

    OdpowiedzUsuń
  20. dobra, niech będzie, ja też spróbuję... ;)

    OdpowiedzUsuń